Tytuł: "Siła trucizny"
Tytuł oryginalny: "Poison Study"
Autor: Maria V. Snyder
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Liczba stron: 379 stron
Kategoria: fantastyka
ISBN: 9788323866510
Wydawnictwo: Mira
Cena okładkowa: 34,99 zł
Data wydania: 22 lutego 2012
Yelena to kobieta skazana na śmierć po tym, jak zabiła syna mężczyzny, który przygarnął ją do swojego domu. Był on dosyć ważną osobistością, a prawo w Iksji nakazuje egzekucję dla mordercy. Ludzie nie wiedzą, że dręczył on dzieci.
Prawo Iksji nakazuje również, aby po śmierci testera żywności komendanta, kolejnym została następna osoba w drodze na egzekucję. I takie właśnie szczęście (bądź nieszczęście) dopisało Yelenie. Przyjaciel komendanta - Valek, szkoli ją na nową testerkę żywności. Dziewczyna nie wie, czy cieszyć się, czy nie, ponieważ jeśli nie wyczuje zatrutej potrawy, może umrzeć w cierpieniach. Jednak stara się za wszelką cenę utrzymać się przy życiu. Poznaje kucharza komendanta - Randa i zaprzyjaźnia się z nim. Często rozmawia z krawcową - Dilaną. Na dodatek dwójka żołnierzy - Ari i Janco, bardzo pomagają dziewczynie. A może nawet w kimś z zamku Yelena znajdzie swoją miłość... Oczywiście nie zabrakło jej też wielu wrogów, na przykład pomocnica Valka, założyciel domu dziecka, który ją torturował, pewien żołnierz szydzący z niej i wielu, wielu innych ludzi, którzy bardzo chętnie chcieliby się jej pozbyć.
I jeszcze jedno! W Iksji zostali zabici wszyscy magowie, a ci, którym udało się przeżyć, uciekli do Sycji...
Może zaczniemy od bohaterów. Yelenę polubiłam, nawet bardzo, za jej z początku niewinny, a potem zacięty charakter. Widziałam jej przemianę i to jak bardzo dziwiła się, kiedy ona sama ją zauważyła. Była sprytna - potrafiła poradzić sobie sama w wielu miejscach i nie załamać się. Ciągle walczyła i nie chciała się poddać. Z początku była nazywana szczurem, lecz potrafiła się temu oprzeć i wykrzyczała wszystkim swoim wrogom, że nigdy nie była, nie jest i nie będzie szczurem.
Kolejnym bohaterem, którego polubiłam, był oczywiście Valek. Nie wiem dlaczego, ale skojarzył mi się z Voldemortem... Myślę, że polubiłam w nim także charakter. Jego nienawiść do magów i dawnego króla wydawało się, że przerasta wszystkie inne uczucia.
Pokochałam Ariego i Janca <3 Mieli szlachetne i pełne odwagi serca. Myślę, że mogliby umrzeć za ludzi, których kochają.
Rand na początku był fajny, ale potem...
Mogę szczerze powiedzieć, że nienawidzę Margg - pomocnicy Valka. Dosłownie zatruwała życie Yelenie. Była okropna - wyobrażałam ją sobie jako starą pannę z nożem.
Cała historia była... dobra. To znaczy, niektóre rzeczy przewidziałam, ale niektórych w ogóle się nie spodziewałam. Książkę czytało się szybko, dobrze i było w niej dużo spiskowania. Tajemnice to chyba główny temat tej książki.
Jednym słowem: polecam i jeśli druga część wpadnie mi w ręce - na pewno przeczytam :)
Cytaty:
"Każdy podejmuje życiowe decyzje- rzekł znużonym głosem- Jedne z lepszym skutkiem, inne z gorszym. Jeśli chcesz się wycofać, nie ma sprawy, tylko nie tkwij w pół drogi!. Nie zatrzymuj się w otchłani niezdecydowania..."
"..wślizgnęłaś się pod skórę, przeniknęłaś do mojej krwi i na stałe zagościłaś w moim sercu"
"- Idziemy, mamy się spotkać nad jeziorem z kapitanem. A, i nie rób tyle hałasu. Drzesz się jak spanikowany łoś pędzący po puszczy - oznajmił bystrzejszy z tej dwójki.
- Akurat. I tak nie zagłuszę tych twoich specjalnych „kroków leśnego zwierza" - prychnął Ochrypły Głos. - Jakby dwa napalone jelenie urządziły sobie gody"
Moja ocena: 8,5/10


Książka wydaje się ciekawa, ale na razie z braku czasu na pewno po nią nie sięgnę. Mimo wszystko na przyszłość zapamiętam. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
http://sunny-snowflake.blogspot.com/