Tytuł: "Dwór mgieł i furii"
Tytuł oryginalny: "A Court Of Mist And Fury"
Seria: "Dwór cierni i róż" tom 2
Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Liczba stron: 767
Kategoria: fantastyka
ISBN: 9788328021754
Wydawnictwo: Uroboros
Cena okładkowa: 44,99 zł
Data wydania: 11 stycznia 2017

Muszę powiedzieć, że Sarah J. Maas naprawdę dobrze pisze. Potrafi w fabułę wpleść emocje i uczucia, jakimi darzą się bohaterowie.
"To the stars who listen — and the dreams that are answered."
"Za gwiazdy, które słuchają. I marzenia, które się spełniają."
Historia Feyry bardzo się rozrosła. Ta książka nie przypomina już „Pięknej i bestii". Może trochę, ale z tą różnicą, że bestia okazała się prawdziwa...
Feyra ma poślubić Tamlina. Z tą różnicą, że ona nigdy nie chciała być wiecznie ukrywaną księżniczką uwięzioną w wieży. Bo tak właśnie się czuje. Nie może nigdzie wychodzić, jest jak ptak zamknięty w klatce. Jednak Feyra jest teraz inna. Z biednej dziewczyny zmieniła się w pewną siebie nieśmiertelną istotę. Dziewczyna musi ćwiczyć, aby opanować swoje emocje, a tego właśnie zakazuje jej Tamlin. W dodatku w bardzo niekomfortowym momencie o spłatę swojego długu przypomina się Rhysand - książę Dworu Nocy.
"Kiedy spędzasz tak wiele czasu uwięziony w ciemności,
Lucienie, odkrywasz, że ciemność zaczyna patrzeć na ciebie."
Okazuje się, że Rhysand ma w sobie demony, które pokazuje wszystkim, ale nikomu za to nie pokazuje prawdziwego siebie. Nie chcę wam zdradzić za dużo, ale w tej części spodziewajcie się częściej jego niż Tamlina...
"Miewam dobre dni i dni trudne, nawet teraz – powiedziała. – Nie
pozwól tym trudnym wygrać."
Ta część była bardziej... uczuciowa od tamtej. Tutaj bohaterowie bardziej myśleli sercem i podejmowali decyzje względem swoich uczuć, a nie logicznego myślenia. Zarówno Tamlin, który za wszelką cenę próbował chronić swoją narzeczoną, jak i sama Feyra, która walczyła z tym, co czuje.
"Nikt nie był moim panem - ale ja mogę być panią wszystkiego, jeśli tylko zechcę. Jeśli się odważę."
Poza tym w tej części było bardzo dużo żartów i w niektórych momentach nie mogłam przestać się śmiać. Mimo że książka liczy 767 stron, to przeczytałam ją w 3 dni - dosłownie nie mogłam przestać. Zarywałam noce, aby dowiedzieć się o poczynaniach bohaterów.
"- Jesteś wolna - powiedziała napiętym głosem. - Jesteś wolna.
Nie bezpieczna. Nie chroniona.
Wolna."
Która część była lepsza? Nie mogę się zdecydować. Z jednej strony pierwsza część była czymś nowym, nowo opowiedzianą historią „Pięknej i Bestii”, a z drugiej w drugiej części wszystko przybrało inny obrót.
Moja ocena: 9,5/10
Za książkę dziękuję grupie wydawniczej Foksal! :)
dobrze napisana recenzja, zaciekawiłaś mnie. dodam do książek które zamówię w przyszłym miesiącu
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
lomcia.hol.es
Fakt, czytało się ją w ekspresowym tempie. Uwielbiam tę książkę ❤ Dla mnie drugi tom przebił pierwszy i tak bardzo przeżywam to, że nie mogę od razu sięgnąć po kontynuacje :/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
houseofreaders.blogspot.com
A ja nie znoszę drugiej części. Zepsuła mi wszystkie miłe wspomnienia z "Dworu cierni i róż", przez co nawet pierwsza część straciła u mnie w oczach, mimo że bardzo mi się podobała. Byłam bardzo zła na tę książkę i autorkę za to, jak bardzo zepsuła postacie, które serio polubiłam. Co nie zmienia faktu, że na półce już czeka trzecia część i o ile "szklanego tronu" nie mam zamiaru kontynuować, tak ACOTARowi dam jeszcze szansę.
OdpowiedzUsuńhttp://our-humble-opinions.blogspot.com/