Tytuł: "Szklany tron"
Tytuł oryginalny: "Throne of Glass"
Cykl: Szklany tron, tom 1
Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Liczba stron: 519
Kategoria: fantastyka
ISBN: 9788377478844
Wydawnictwo: Uroboros
Cena okładkowa: 36,90 zł
Data wydania: 25 czerwca 2013
Pewna siedemnastolatka została wyszkolona na zabójczynię — po chwili stała się już najbardziej znaną zabójczynią w całej Erilei. Jednak w pewnym momencie popełniła fatalny błąd i została złapana. Skazano ją nie na śmierć — chcieli, żeby dziewczyna cierpiała. Musiała pracować w kopalni soli w Endovier, gdzie większość ludzi już po miesiącu czy dwóch umierała, a codziennie kopano nowe, masowe groby. Kto skazał Celaenę na taki los? Otóż pewien król, który podbija każdą krainę po kolei, a jej mieszkańców skazuje na śmierć, dożywotnią pracę i niewolę, bądź życie w nędzy. Na dodatek wytępił on ponoć całą magię w Erilei. Miałam wrażenie, że ten król mógłby skazać każdego, kto się uśmiecha bez pozwolenia. Postać była super wykreowana.
Po roku pobytu w Endovier i niewolniczej pracy Celaena otrzymuje pewną ofertę od księcia Adarlanu (syna tego króla, który skazał ją i innych na tę dożywotnią pracę). Ma wziąć udział w turnieju na śmierć i życie. Wygraną w nim jest tytuł królewskiego obrońcy, a po kilku latach wolność. To właśnie wolność jest wszystkim, o czym dziewczyna marzy. Dlatego zgadza się na udział w konkursie i staje się faworytką księcia Doriana. Coraz bardziej się też do niego zbliża...
"Tyle książek i ani jednego człowieka,który by po nie sięgnął!"

Mimo mieszkania obok szklanego zamku, stałej ochrony, pięknych sukien i własnej pokojówki, siedemnastolatka wcale nie czuje się bezpiecznie. Po jakimś czasie zdaje sobie sprawę, że wygranie tego turnieju może wcale nie być takie łatwe, zwłaszcza że ktoś może maczać ręce w... zakazanej magii. Na dodatek uczestnicy po kolei zostają zamordowani w ten sam sposób i nikt nie potrafi wyjaśnić, jak to się dzieje. Celaena obawia się, że może być następna...
Czytając „Szklany tron”, nie byłam do końca pewna, czy Celaena i Dorian mogliby być ze sobą. Wahałam się, bo coś mi między nimi nie pasowało. Nie było takiej... iskry, jak w innych książkach, które czytałam.
"Bez względu na to, co się zaraz wydarzy - powiedziała cicho - chcę ci podziękować.
Kapitan przechylił głowę .
- Za co?
- Za to, że dzięki tobie moja wolność nabrała sensu."
Spodobało mi się to, że ta książka to dzieje tak jakby „po” „Dworze cierni i róż”, którą ubóstwiam. Jednak w opowieści nic nie było takie „wow”, a spodziewałam się, że nie będę mogła się oderwać. Oczywiście, książka była bardzo ciekawa, ale nie powaliła mnie. Polubiłam za to bohaterów, których Celaena miała przyjemność poznać. Chaol — jej osobisty ochroniarz był naprawdę bardzo fajny, tak samo, jak Nehemia. Mimo że była księżniczką, nie wywyższała się tak bardzo, jak inne dziewczęta na dworze.
"Wkrótce zasnął, lecz przez całą noc we śnie widział dziewczynę, która patrzy na gwiazdy, oraz gwiazdy spoglądające na dziewczynę."
Książka jest bardzo dobra, aczkolwiek mam nadzieję, że kolejne części będą jeszcze lepsze.
Moja ocena: 8,5/10
Dziękuję grupie wydawniczej Foksal i wydawnictwu Uroboros za egzemplarz!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Przy komentowaniu koniecznie zostaw link do siebie! Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin. To wiele dla mnie znaczy <3