listopada 13, 2017

#78 "Szamanka od umarlaków" M. Raduchowska

Okładka książki Szamanka od umarlaków
Tytuł: "Szamanka od umarlaków"

Cykl: Szamanka od umarlaków, tom 1
Autor: Martyna Raduchowska
Liczba stron: 416
Kategoria: fantastyka, science-fiction
ISBN: 9788328045231
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 17 sierpnia 2017

Myśleliście kiedyś o tym, jak to byłoby mieć jakieś magiczne zdolności? Ja tak. Pewnie korzystałabym z nich do woli. 
Jednak Ida ma kompletnie inne podejście do tego. Chce odciąć się od magicznej rodziny i prowadzić normalnie życie. Dziewczyna ma 18 lat i nie chce dłużej być potomkinią największego rodu czarodziejów. Twierdzi, że nie ma żadnych zdolności magicznych. Jednak to kłamstwo. Ida Brzezińska od dawna widzi rzeczy, których nie widzą inni. Widzi zmarłych. I nie wie, na jakiej zasadzie to dokładnie działa, ale po prostu z nim rozmawia, bo tego każdy duch potrzebuje. 

"Raz kozie śmierć, raz duszy niebyt."

Kiedy młoda dziewczyna przeprowadza się do akademika i zaczyna studiować psychologię we Wrocławiu, zaczyna widzieć coraz więcej trupów. Zastanawia się, czy nie jest aby chora psychicznie, gdy kałuża zaczyna do niej mówić...
Ida musi zdać sobie sprawę z tego, że ma naprawdę ważną rolę do odegrania. Poznaje dużo duchów, trupów, opętanych sąsiadów i demonów. Jest dobra w "nawiązywaniu nowych kontaktów". Kiedy poznaje swoją ciotkę i jedną z jej "klientek", jej życie wywraca się do góry nogami. 

"Medium ma w życiu przerąbane. Medium, które nie chce być medium, ma przerąbane w dwójnasób. Medium nieposiadające za grosz powołania i w dodatku nieprzepadające za duchami... no cóż. Marzenia o lekkim, spokojnym życiu może wsadzić sobie w ...w buty."

Przyznam, że nie przepadam za polskimi książkami. Jednak "Szamanka od umarlaków", mimo polskich imion i miejsc, była naprawdę dobra. Główna bohaterka, jak i bohaterowie poboczni, mieli dobrze wykreowane cechy. Ida porażała swoją upartością i pewnością siebie. Było widać, że odziedziczyła te cechy po ciotce.
Akcja książki jest bardzo dynamiczna, zawsze coś się dzieje. Nowi bohaterowie ciągle się pojawiają, a razem z nimi nowy wątek w powieści. 
Nie spodziewałam się, że ta książka będzie tak dobra. Polecam spróbować nawet osobom nielubiącym polskich autorów. 

Moja ocena: 6,5/10

Dziękuję wydawnictwu Uroboros za egzemplarz!


5 komentarzy:

  1. Ja przekonałam się do polskiej fantastyki dzięki Wegnerowi :) Szamankę też mam w planach, ale raczej nie teraz... może za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zaczęłam czytać i będąc na samym początku nie mam wyrobionego zdania. Mam jednak nadzieję, że mi się spodoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Więcej Twojego zdania - mniej opisu :D Naprawdę, to dobrze robi.
    Ja serię znam od dawna [choć tom pierwszy poznałam w tym roku]. Przepadam, dobrze się przy niej bawiłam, ale widzę jej problemy. A Polskich autorów nie ma się co bać, naprawdę. Nasi są dobrzy w tym co robią. Sprawdź sobie np. "Czterdzieści i cztery", albo "Cienioryt" Piskorskiego. Oczywiście "Ostatnie życzenie" Sapkowskiego. Poza tym może "Paradyzję" Zajdla, bo ją zdecydowanie warto znać. Polskie nazwy tylko pozornie brzmią śmiesznie i tylko pozornie są w każdej książce Polaka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się naprawdę ciekawa! Warto przełamać się co do polskich autorów, bo mamy naprawdę świetne, polskie książki!
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze mnie fascynuje ta niechęć do polskich autorów. Przecież mamy tylu naprawdę dobrze piszących pisarzy i pisarek, że to aż grzech nie korzystać z ich twórczości. A co do samej książki - u mnie czeka w kolejce do przeczytania i mam ogromne oczekiwania wobec niej, mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń

Przy komentowaniu koniecznie zostaw link do siebie! Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin. To wiele dla mnie znaczy <3

Copyright © 2016 Travel with book , Blogger