Tytuł: "Niepowszedni. W potrzasku"
Cykl: Niepowszedni, tom 2
Autor: Justyna Drzewiecka
Liczba stron: 384
Kategoria: lit, młodzieżowa
ISBN: 9788376864815
Wydawnictwo: Jaguar
Cena okładkowa: 39,90 zł
Data wydania: 14 września 2016
Wyobrażacie sobie jak to jest być celem dosłownie przez cały czas? Życie w strachu, brak możliwości ucieczki.
Właśnie takie życie wiedzie pięcioro przyjaciół: Nila, Alla, Dalko, Sambor i Flawia. Każde z nich jest Niepowszednim. I każde z nich było porwane przez Łowców pod wodzą Welesa. Udało im się wydostać, jednak nie spodziewali się, że zobaczą ich znowu po tak krótkim czasie.
"Bo... Eee... Tego... Chyba w głębi serca wcale nie jestem taki odważny. Wiesz, inaczej jest, gdy człowiek uważa, że coś musi, a inaczej gdy ma wybór."
Piątka przyjaciół zostaje zaproszona do Ferretek. Tam zostają oskarżeni o różne zbrodnie przez.. Łowców, którzy podszywają się pod innych, wysoko postawionych, ludzi. Nikt nie wierzy Niepowszednim, którzy z rozpaczą patrzą na złośliwe uśmieszki wrogów. Udaje im się odwlec rozprawę, ale Łowcy chcą ich dopaść. Niepowszedni nie mogą opuścić miasta, ale starają się uciekać przed Welesem. To jak zabawa w kotka i myszkę. I to tylko kwestia czasu, kiedy Łowcy ich dopadną.
"Na dobrych ludzi można liczyć nawet wtedy, gdy nie zasługuje się na pomoc."
Fabuła była bardzo... dynamiczna. Bohaterowie starali się uciekać w różne dziwne miejsca i przy okazji poznawali nowych ludzi. Dowiadywali się również o nowych rzeczach, które nie zawsze były miłe. Czasami byli okłamywani. Czasami dziwili się co do szczerości innych...
Jednym z nowych bohaterów, który pojawił się w tej części jest Jaksa. Z pozoru bardzo wredny łobuz (choć niezwykle przystojny). Starał się zaimponować innym ludziom, których tak naprawdę nie lubił. Według mnie to po prostu samotny chłopak. Najpierw zaatakował Niepowszednich, ale okazało się, że jest miły. I niezwykle uzdolniony... Jedynie Sambor był nieco zazdrosny o Jaksę, gdyż ten flirtował z Nilą.
"Czasami nadzieja jest najlepszą kuracją."
Anton to ojciec Jaksy. Okazał się jeszcze milszy od syna! Myślałam, że może on zdradzić Niepowszednich, bo był zbyt... idealny. Bohaterski, pomocny, opiekuńczy - miał same zalety. Jednak okazało się, że ma swoje za uszami.
Osoby, których nie polubiłam? Oprócz Łowców, były tylko takie dwie. Berard i Lotar. Byli to jakby "opiekunowie" Niepowszednich podczas pobytu w Ferretek. Jednak w ogóle się nie spisali.
"Powiedzmy, że nie wszystko było kłamstwem i nie wszystko było prawdą."
Całokształt oceniam dosyć dobrze. Nie była tak dobra jak pierwsza część, jednak cieszę się, że ją przeczytałam.
Moja ocena: 7/10
Dziękuję wydawnictwu Jaguar za egzemplarz!


Znam tę serię (bo to chyba seria), ale tylko ze ślicznych okładek. Nie miałam jeszcze przyjemności zapoznać się z treścią, ale może kiedyś w przyszłości się to zmieni. Bardzo bym tego chciała :D
OdpowiedzUsuńhttp://bookmania46.blogspot.com/
Polecam :))
OdpowiedzUsuń