lutego 20, 2018

#87 "Graffiti Moon" C. Crowley

Okładka książki Graffiti Moon
Tytuł: "Graffiti Moon"

Tytuł oryginalny: "Graffiti Moon"
Autor: Cath Crowley
Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Liczba stron: 360
Kategoria: lit. młodzieżowa
ISBN: 9788376866451
Wydawnictwo: Jaguar
Cena okładkowa: 34,90 zł
Data wydania: 20 stycznia 2018

Sztuka to coś, co rozumiem i szanuję. Książki, wiersze, sonety, treny, fotografia - jestem fanką tego wszystkiego. Jednego, czego nigdy nie potrafiłam interpretować, to obrazy. Malarstwo. Taka sztuka nigdy nie była przeze mnie rozumiana. I nadal jej nie rozumiem, i żałuję. Jedynym momentem, kiedy coś z niej wyciągnęłam. jest moment czytania tej książki. 

Wszystko dzieje się w jeden dzień. Albo raczej w jedną noc. Przynajmniej tak może się wydawać. Jednak ta noc to po prostu punkt kulminacyjny. Tak naprawdę wydarzenia, akcja zaczęła się dużo wcześniej. Widzimy to we wspomnieniach bohaterów. 
Lucy jest zakochana w artyście ulicznym o pseudonimie "Shadow". Nigdy z nim nie rozmawiała, nigdy go nie widziała. Jednak jego sztuka podoba jej się tak bardzo, że wie, że po prostu go kocha. 
Ed uwielbia sztukę. Za to nie znosi szkoły. I nie uwierzycie. Maluje pod pseudonimem "Shadow". 
Ta dwójka już kiedyś się poznała i nie polubili się. Jednak w tę noc poznają się od nowa. Idą tropem Shadowa, rozmawiają o życiu, problemach, obrazach. Są zaskoczeni, że tak wiele ich łączy. 
Ta dwójka to dwa, z pozoru inne charaktery. Jednak tak naprawdę, oboje lubią sztukę i mają o czym rozmawiać. Nazwałabym ich artystami - to artystyczne dusze, które szukają ujścia w sztuce. Podoba mi się, że to nie tylko puści bohaterowie. 
Akcja nie jest dynamiczna. To powolny proces poznawania, łączenia kawałków w całość. Ale potrzebowałam takiego poderwania . Jeśli szukacie szybkiej młodzieżówki, to tu jej nie znajdziecie.


Moja ocena: 8/10

1 komentarz:

  1. Ja jako dusza humanistyczna również zachwycam się wszelką sztuką, ale większy problem mam z interpretowaniem wierszy, trenów lub sonetów . Malarstwo zawsze mnie zachwycało, a obraz "Trwałość pamięci" to już w ogóle jest dla mnie dzieło fenomenalne.
    Do książki "Graffiti Moon" jednak mnie nie ciągnie. Za mało tu elementów, które by mnie interesowały i dostrzegam tu pewien schemat-na początku dwójka bohaterów się nie lubi, ale ostatecznie jednak zmieniają zdanie i pewnie wszystko idzie w kierunku miłości. Tym razem podziękuję.
    Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń

Przy komentowaniu koniecznie zostaw link do siebie! Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin. To wiele dla mnie znaczy <3

Copyright © 2016 Travel with book , Blogger