Tytuł: "Prawdodziejka"
Tytuł oryginalny: "Truthwitch"
Autor: Susan Dennard
Tłumaczenie: Regina Kołek i Maciej Pawlak
Liczba stron: 384
Kategoria: fantastyka, science-fiction
ISBN: 9788379246953
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Cena okładkowa: 36,90 zł
Data wydania: 12 października 2016
W świecie, w którym żyją Iseult i Safi, ludzie mają pewne zdolności. Można być ogniodziejem, wododziejem, krwiodziejem, ziemiodziejem, żelazodziejem... Jest wiele 'odmian' magii, którymi mogą władać.
Safi to prawdodziejka. Potrafi wyczuć, kiedy któś ją okłamuje, a kiedy mówi prawdę. Potrafi walczyć. Taka moc zdarza się bardzo rzadko. Jest domną - potomkinią tronu, jednak jej wuj (pijaczyna) upiera się, że dziewczyna nie poradzi sobie. Tak naprawdę, mimo że Safija rzadko zgadza się z wujkiem, uważa tak samo. Jest dobrą aktorką, jest roztrzepana, najpierw robi i mówi, a potem myśli. Tak zdecydowanie nie może zachowywać się następczyni tronu.
Iseult to więziodziejka. Widzi jak w danej chwili czują się inni. Czerwone nici więzi - wstyd, różowe - radość, szare - strach, niebieskie - smutek... Jednak nie widzi swoich nici więzi oraz innych więziodziejek. Dlatego też mówi się, że więziodziejki nic nie czują. Powinny być spokojne i opanowane.
Dziewczyny zaprzyjaźniły się, kiedy w wieku dwunastu lat Iseult uratowała życie Safi przed rozszczepionym. Stały się nawet więziosiostrami. Od tamtej chwili więziodziejka uczyła się razem z przyjaciółką na dworze.
Obie musiały jednak uciec od tego wszystkiego. Magia Safi jest bardzo pożądana, zwłaszcza dlatego, że ma skończyć się 20-letni rozejm wszystkich krain. Nie wiadomo, kto mówi prawdę a kto nie, dlatego wszyscy chcą mieć prawdodziejkę tylko dla siebie. Iseult i tak nie ma się gdzie podziać i za nic w świecie nie opuściłaby swojej więziosiostry, więc pomaga jej i ukrywa się razem z nią. Iseult bowiem kilka lat temu uciekła ze swojej krainy i nawet nie wie, jak bardzo wszystko się tam zmieniło...
Na początku książki postaci są wrzucone dosyć nagle i trzeba czytać powoli, żeby móc rozróżnić osoby. Jednak w trakcie akcji można się wciągnąć, ponieważ potem kolejne postacie pojawiają się, ale można je dosyć łatwo zapamiętać.
Według mnie w książce było trochę za dużo opisów krain i rzeczy kompletnie niepotrzebnych. Mimo to, pochłonęłam ten świat tylko w trzy wieczory.
Osoby w książce były bardzo dobrze wykreowane. Śmierci bardzo dobrze opisane. Ludzie zakochiwali się w sobie, przyjaźnili się, nienawidzili. Chcieli żyć, chcieli umrzeć za swoją ojczyznę. Mieli uczucia i, mimo że niektórzy postępowali źle, mieli na to swoje wytłumaczenia. Robili coś dla kogoś innego - nawet ci najgorsi. To bardzo podobało mi się w tej książce.
Poza tym - ukazana przyjaźń. Nie tylko Iseult i Safi, ale także na przykład Marika i Kullena - więziobraci (poznacie ich w trakcie czytania książki ;)).
Na koniec mogę tylko jeszcze zaznaczyć, że poświęcenie to był najlepszy atut tej książki. Razem z bohaterkami płakałam, zakochiwałam się, lubiłam innych bądź nie. Na pewno nieraz wrócę jeszcze do tej niezwykłej opowieści.


ja czekam na kolejny tom, który ukaże się już w kwietniu <3 pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJa też czekam! :D Również pozdrawiam :)
UsuńJak czytam te nazwy: prawdodziej, ogniodziej, więziodziej, krwiodziej, czy więziosiostry pojawia mi się uśmiech na ustach, bo brzmi to tak infantylnie. Z drugiej strony dzięki temu na pewno łatwiej zapamiętać i rozróżnić bohaterów. Jestem tej książki bardzo ciekawa. :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam już o tej książce wiele dobrego, jak i również wiele złego, więc postanowiłam w końcu się sama przekonać i dopisałam tę pozycję do mojej listy. Mam nadzieję, że spodoba mi się tak samo jak Tobie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!